
Wrocławianie przegrali piątkowe spotkanie z Wisłą - Kraków 0:1, rozegrane na nowym stadionie. Mimo przegranego meczu, utrzymali jednak pozycję lidera w tabeli T-Mobile Ekstraklasy.
Zdaniem komentatorów, strzelcom Śląska zabrakło precyzji. Po pierwszej, bezbramkowej połowie, w 49 minucie meczu Sobota przytrzymał w polu karnym Gervasio Nuneza i arbiter Marcin Borski podyktował rzut karny, który wykorzystał Rafał Boguski. Do końca meczu Śląsk zaciekle atakował, ale wynik nie uległ już zmianie.
KOMENTARZE TRENERÓW:
Kazimierz Moskal, Wisła Kraków
Dzisiaj pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną. W pierwsze połowie zagraliśmy bardzo dobry mecz, w drugiej, po golu na boisku lidera, można się było spodziewać, jak to spotkanie będzie wyglądać w dalszej fazie. Cieszę się przede wszystkim ze zdobycia trzech punktów, bo były nam bardzo potrzebne. Co do Śląska, zawsze trudno jest być liderem i bronić tej pozycji. Do końca sezonu jest jeszcze dużo meczów, a ta liga pokazuje, że jeszcze wiele może się zdarzyć. My dalej walczymy o mistrzostwo.
Orest Lenczyk, Śląsk Wrocław
Przegraliśmy mecz, po którym mogę przede wszystkim podziękować publiczności za wspaniały doping. W pierwszej połowie zostaliśmy zdominowani - Wisła posiadała częściej piłkę i stwarzała sytuacje do oddania strzału. Przyznam, że nie spodziewałem się, że ten mecz może się zakończyć przegraną po rzucie karnym. W drugiej połowie to my z kolei stwarzaliśmy sytuacje do zdobycia bramki. Nie mogę jednak mieć pretensji, że moi zawodnicy ich nie wykorzystali, bo Pareiko albo stał tam gdzie trzeba, albo o tym, że gole nie padły, decydowały jego umiejętności. W drugiej połowie mecz stał się nerwowy, ale nie wiem, jaki wpływ miała na to stracona bramka, a jaki arbiter, dla którego, sądząc po reakcjach publiczności, nie były to najlepsze zawody.
Źródło: www.Wroclove2012.com
Sprawdź jak przebiegają prace na obiekcie który już wkrótce będzie dumą Wrocławia!
więcejJeśli chcesz być na bieżąco ze wszystkimi aktualnościami, zapraszamy do subskrypcji